Jagiellonia chce zatrzymać wypożyczonych graczy
Jagiellonia Białystok w zeszłym sezonie osiągnęła historyczny sukces, a w obecnym ma wciąż szanse, aby ten wynik poprawić. Dalej pozostaje w grze o mistrzostwo Polski, a w dodatku niedługo rozegra dwumecz w ramach ćwierćfinału Ligi Konferencji. Kilka dni temu zdobyła również Superpuchar Polski po zwycięstwie nad Wisłą Kraków. Ekipa z Podlasia stale się rozwija i ambitnie podchodzi do planów na przyszłość.
Dyrektor sportowy klubu Łukasz Masłowski przyznaje, że jego pion czekają bardzo pracowite miesiące. Czołowi piłkarze Jagiellonii cieszą się poważnym zainteresowaniem, a chociażby Afimico Pululu najprawdopodobniej zostanie sprzedany. Konieczne jest znalezienie odpowiednich następców, tak aby zespół nie stracił na jakości. Kogo białostoczanie spróbują zatrzymać?
Zobacz również: “Świderski jest za chudy w uszach, aby mieć własną cieszynkę”
Wypożyczeni do końca sezonu są Joao Moutinho, Darko Churlinov oraz Enzo Ebosse. Masłowski twierdzi, że Jagiellonii najbliżej do zatrzymania tego pierwszego, ale oczywiście chciałaby kontynuować współpracę z całą trójką.
– Kto ma największe szanse, żeby zostać u nas? Myślę, że Moutinho. Mimo wszystko wierzę, że będziemy w stanie przekonać Darko Czurlinowa, żeby został. Przynajmniej będziemy próbować. Z Enzo Ebosse będzie bardzo trudno. Tutaj jestem spokojniejszy, bo wraca po kontuzji Dieguez. Chciałbym jednak, żeby Enzo został. Mam poczucie, że to będzie znowu nowy zespół. Rdzeń mimo wszystko zostanie zachowany. Tworzą go Romanczuk oraz Imaz – wyjaśnił dyrektor białostockiego klubu.
Komentarze