AFC Fiorentina i SSC Napoli nie stworzyły na Stadio Artemio Franchi wielkiego widowiska. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a dogodnych sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo.
- Oba zespoły przez 90 minut rywalizacji oddały raptem siedem celnych strzałów
- Gracze Napoli pierwsze uderzenie w światło bramki Napoli oddało dopiero w drugiej połowie
- Po analizie VAR w pierwszej części, nie uznano z kolei trafienia Victora Osimhena
Zasłużony remis Fiorentiny z Napoli
Pierwsza połowa spotkania na Stadio Artemio Franchi nie była specjalnie pasjonująca. AFC Fiorentina na bramkę SSC Napoli oddała dwa celne strzały, ale trudno o którymś z nich powiedzieć, aby był szczególnie groźny. Goście zaś nie mogli się pochwalić żadnym celnym strzałem. W 43. minucie do bramki Violi trafił co prawda Victor Osimhen, ale Nigeryjczyk znajdował się na pozycji spalonej.
Piłkarze Lucciano Spalettiego to gry wzięli się dopiero w drugiej połowie. Strzały Amira Rrahmaniego z 49. minuty, a także Hervinga Lozano z 51. minuty były jednak minimalnie niecelne. We Fiorentinie z kolei, znakomitą szansę w 63. minucie zmarnował Antonin Barak. Czech znalazł się w sytuacji sam na sam z Aleksem Meretem, ale fatalnie spudłował.
W 83. minucie, kibice we Florencji byli świadkami pierwszego celnego strzału neapolitańczyków w tym meczu. Sprytne uderzenie Giacomo Raspadoriego, obronił jednak Pierluigi Gollini.
61 minut w tej rywalizacji rozegrał Piotr Zieliński.
Komentarze