Szczęsny i Lewandowski ocenieni za mecz z Atletico
FC Barcelona bez większych problemów pokonała Atletico Madryt (1:0) w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla i zameldowała się w finale, gdzie 26 kwietnia czeka ją mecz z Realem Madryt. Wojciech Szczęsny rozegrał w środę pełne 90 minut, natomiast Robert Lewandowski spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych, a na placu gry pojawił się w 74. minucie zastępując Ferrana Torresa.
Szczęsny nie miał w tym pojedynku zbyt wiele pracy. – Atletico nie oddało ani jednego strzału na bramkę. Polski bramkarz Barcy mógł spokojnie palić cygaro na linii bramkowej, ponieważ gracze Simeone ani razu nie zmusili go do interwencji – napisali w relacji dziennikarze “Mundo Deportivo”. I dodali już o występie Szczęsnego: – Miał mało pracy w pierwszej połowie z przeciwnikiem, który wykazywał niewielką aktywność ofensywną. Nie komplikował sobie życia przy wyprowadzaniu piłki. Czujnie reagował, gdy Atletico przycisnęło, pokazując swoją pewność. Stracony gol padł jedynie ze spalonego.
Zobacz również: Robert Lewandowski między młotem a kowadłem (WIDEO)
– W pierwszej połowie miał niewiele pracy, ponieważ Atletico nie stwarzało zagrożenia. W drugiej części obronił jedyną sytuację gospodarzy, choć akcja została unieważniona z powodu spalonego – tak z kolei podsumowano występ Szczęsnego w “Sporcie”, a Polak otrzymał notę “7”.
Identyczną notę otrzymał Robert Lewandowski, który rozegrał kilkanaście minut. – Wszedł na boisko w ostatnim kwadransie i dał drużynie oddech, utrzymując kilka piłek tyłem do bramki. Na samym początku otrzymał “prezent” od Giméneza w postaci uderzenia kolanem – napisano o nim w “Sporcie”. – Wszedł na boisko w końcowej fazie meczu, a jego obecność zaniepokoiła środkowych obrońców Atletico. Giménez celowo i brutalnie uderzył go kolanem w plecy na oczach sędziego, który nie pokazał kartki – tak z kolei podsumowano jego występ w “Mundo Deportivo”.
Komentarze