Barcelona pokonała Atletico, skromne zwycięstwo po golu Torresa
FC Barcelona i Atletico Madryt w pierwszym półfinale Pucharu Króla urządzili sobie festiwal bramek. Na Estadio Olimpico padło aż osiem goli, a mecz zakończył się remisem (4:4). O awansie do finału przesądziła rewanżowa rywalizacja na Metropolitano Stadium. Tym razem kibice zebrani na trybunach nie oglądali zbyt wielu bramek. “Duma Katalonii” skromnie pokonała rywali (1:0).
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gości, którzy dominowali rywala. Ich przewaga była na tyle miażdżąca, że nie pozwolili drużynie Diego Simeone na oddanie choćby jednego strzału w światło bramki Wojciecha Szczęsnego. Dominacja aktualnego lidera La Ligi przyniosła efekt w 27. minucie meczu, gdy na listę strzelców wpisał się Ferran Torres.
Hiszpan otrzymał idealne podanie w pole karne od Lamine Yamala. Bramkarz gospodarzy Juan Musso liczył, że uda mu się zaliczyć udaną interwencję, lecz napastnik “Blaugrany” zdążył uderzyć futbolówkę, która finalnie znalazła drogę do bramki.
W drugiej połowie Atletico zmieniło nastawienie i grało bardziej ofensywnie. Ich wysiłki nie zwieńczyły się jednak zdobyciem bramki. Co prawda w 69. minucie do siatki trafił Alexander Sorloth, lecz sędzia odgwizdał spalonego i anulował zdobytego gola. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a Barcelona mogła cieszyć się ze zwycięstwa (1:0) i awansu do finału Pucharu Króla.
O trofeum w krajowym pucharze podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się z Realem Madryt. “Królewscy” we wtorek pokonali w dwumeczu Realu Sociedad (5:4).
Atletico Madryt 0:1 FC Barcelona (27′ Torres)
Komentarze