Rodri nawołuje do zmian
Terminarz piłkarski jest coraz bardziej napięty. Piłkarze grają nieprzerwanie przez niemal cały rok – gdy kończy się sezon klubowy, najczęściej rozgrywany jest turniej reprezentacyjny lub dodatkowy turniej dla najlepszych klubów. Reformy rozgrywek Ligi Mistrzów i Klubowych Mistrzostw Świata dokładają dodatkowe mecze dla najmocniejszych drużyn, które pozostaną w nich jak najdłużej. Ze środowiska wypływa coraz więcej głosów nawołujących do poważnych zmian, gdyż obecnie meczów jest za dużo, co wpływa bezpośrednio na zdrowie fizyczne i psychiczne zawodników, trenerów i pracowników klubu.
Oglądaj skróty meczów Premier League
Rodri wykorzystał konferencję prasową przed meczem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, aby ostrzec przed potencjalnym strajkiem piłkarzy. Gwiazdor Manchesteru City nie wyklucza, że wreszcie do niego dojdzie, jeśli kalendarz rozgrywek dalej będzie zapychany dodatkowymi meczami. Liczy, że UEFA oraz FIFA dojdą do wniosku, iż nie należy przesadnie obciążać zawodników.
– Myślę, że jesteśmy tego blisko. Łatwo to zrozumieć. Jeśli zapytasz jakiegokolwiek piłkarza, powie to samo. To nie tylko moja opinia. Sądzę, że jest to powszechnie panująca opinia. Jeśli tak pozostanie, może nastąpić moment, że nie będziemy mieć wyjścia. Nie wiem, co się stanie, ale jest to sprawa, która nas martwi, gdyż na tym cierpimy.
– Uważam, że piłkarz w ciągu sezonu jest w stanie rozegrać 40-50 meczów na najwyższym poziomie. Nie więcej, gdyż nie da się utrzymać takiego poziomu fizycznego. W tym roku może dojść nawet do 80 meczów. Zależy, jak daleko zajdziemy w rozgrywkach. Uważam, że to zdecydowanie za dużo – podsumował hiszpański pomocnik.
Komentarze