- Manchester United przegrywa mecz za meczem, a cierpliwość na Old Trafford powoli się wyczerpuje
- Szatnia nie jest usatysfakcjonowana pewnymi decyzjami Erika ten Haga
- Przyszłość holenderskiego menedżera w klubie jest poważnie zagrożona
Czerwone Diabły nie wytrzymają presji wyników?
Odpadnięcie z Pucharu Ligi Angielskiej na tak wczesnym etapie to kolejne z wielu niepowodzeń, które od początku sezonu napotyka Manchester United. Porażka z Newcastle United była już ósmą, licząc wszystkie rozgrywki. Na Old Trafford coraz głośniej mówi się o zmianie menedżera, choć Erik ten Hag cieszy się wciąż poparciem ze strony władz klubu. Trudno jednak znaleźć mu wspólny język z szatnią, która jest zawiedziona wynikiem i nie do końca rozumie podejmowane przez niego decyzje.
Angielskie media sugerują, że piłkarze powoli sprzeciwiają się osobie Holendra. Nie podoba im się bowiem styl pracy, który opiera się na krytyce. Próbując wyjść z kryzysu ten Hag z tygodnia na tydzień zmienia założenia taktyczne, co również nie przynosi zamierzonych rezultatów.
Były szkoleniowiec Ajaksu Amsterdam naraził się szatni głośną już sytuacją z Jadonem Sancho. Angielski skrzydłowy swoimi słowami uraził menedżera, a ten bez wahania odsunął go od składu i nie pozwala nawet trenować z resztą drużyny. Piłkarze uważają tę reakcję za przesadzoną.
Dla przyszłości ten Haga kluczowe może okazać się spotkanie z Fulham. Jeśli Manchester United po raz kolejny straci punkty, na ławce trenerskiej może dojść do zmiany warty.
Ten Hag dotrwa do końca 2023 roku na stanowisku trenera Manchester United?
- Tak
- Nie
Zobacz również: Problem Cracovii w defensywie. Glik nabawił się urazu
Komentarze