Bordeuax przegrało z Metz 1:2 (1:0) w pierwszym sobotnim meczu 27. kolejki Ligue 1. Gospodarze przedłużają zatem niechlubną serię ligowych spotkań bez zwycięstwa do sześciu. Bramki zdobywali Samuel Kalu, Thomas Delaine i Vagner.
Dzisiejsze spotkanie od początku zapowiadało się niezwykle wyrównanie, choć bukmacherzy minimalnie większe szanse dawali zawodnikom Bordeuax. Rzeczywiście przeważali oni w pierwszej połowie. Tworzyli więcej sytuacji, ale tylko jedną zakończyli strzałem celnym. Wystarczyło to jednak, aby przebić się przez defensywę Metz.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 14. minucie. Wtedy to po jednej z akcji piłka odbiła się do Sabaliego. Senegalczyk mocno podał piłkę w kierunku Samuela Kalu, który z bliskiej odległości strzałem w kierunku lewego słupka pokonał bramkarza i zdobył swojego czwartego gola w Ligue 1 w tym sezonie.
W drugiej połowie mecz został całkowicie zdominowani przez zawodników Metz, którzy nie mogli pogodzić się z niekorzystnym dla nich wynikiem. Zmasowane ataki przyniosły oczekiwany skutek w 72. minucie. Wtedy to Boye zagrał do Delainego, który przebiegł z piłką spory dystans, wbiegł w pole karne i oddał dobry strzał w kierunku dalszego słupka, doprowadzając do wyrónania.
Podział punktów nie był jednak satysfakcjonujący dla Metz, dlatego w dalszym ciągu szukali sposobu, aby po raz kolejny przebić się przez defensywę Bordeaux. W 91. minucie goście wyprowadzili zabójczą kontrę. Z piłką w polu karnym znalazł się Thierry Ambrose, który posłał delikatne podanie koło bramkarza. Całą akcję pewnym strzałem wykończył Vagner, który ustalił wynik spotkania na 1:2.
Komentarze