Jagiellonia nie chce dzielić skóry na niedźwiedziu, ale jest blisko awansu
Jagiellonia Białystok nie dała żadnych szans we wtorkowy wieczór mistrzowi Litwy w spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrz Polski wygrał czterema golami z FK Poniewież (4:0). Tymczasem na temat rywalizacji kilka zdań wyraził pomocnik Żółto-czerwonych.
– To był bardzo dobry mecz całej drużyny. Oczywiście wyczyn Jesusa Imaza jest niesamowity, bo zdobył trzy bramki w jednym meczu i to na poziomie eliminacji Ligi Mistrzów. Bardzo mu tego gratuluję – rzekł Kristoffer Hansen cytowany przez Jagiellonia.pl.
Norweski zawodnik też błysnął we wtorkowym starciu, notując asystę przy jednym z goli. Na ten temat zawodnik też się wypowiedział. – Cieszę się także z asysty przy pierwszym golu Jesusa, bo był to bardzo ważny moment. Szybkie otwarcie wyniku bardzo nam pomogło. Jeśli tego nie robisz, jest po prostu trudniej w kolejnych fazach rywalizacji – przekonywał piłkarz.
Sprawdź ostatnie materiały wideo związane z Ekstraklasą
Niezwykła inwazja fanów ekipy z Białegostoku miała miejsce we wtorek na Litwę. Na obiekcie, na którym swój mecz rozgrywek FK Poniewież, pojawiło się ponad 2300 fanów mistrza Polski. Docenił to zawodnik Jagi. – Miło było dziś widzieć tak dużą liczbę naszych fanów wspierających nas w wyjazdowym spotkaniu. To było dla nas bardzo ważne. Czuliśmy dużą odpowiedzialność, widząc rzeszę kibiców Jagiellonii na stadionie w Poniewieżu, którzy głośno nas wspierali – rzekł Hansen.
Czytaj więcej: Jagiellonia rozbiła rywala, a Siemieniec studzi emocje
Komentarze