Betis znowu niepokonany, Barcelona nie skorzystała z potknięcia Realu
FC Barcelona podejmowała Real Betis w 30. kolejce La Ligi. Spotkanie na Estadio Olimpico okazało się świetnym widowiskiem, a obie drużyny zapewniły swoim fanom wiele emocji. Często mogliśmy oglądać akcję za akcją, która stwarzała zagrożenie pod bramką. Ostatecznie mimo wielu sytuacji starcie w stolicy Katalonii zakończyło się remisem i podziałem punktów (1:1).
Tym samym podopieczni Hansiego Flicka nie wykorzystali okazji, aby odskoczyć od Realu Madryt na 6 punktów w tabeli. “Królewscy” przegrali swój mecz w sobotę z Valencią (1:2), tracąc bramkę w doliczonym czasie gry.
Pierwszy gol padł już w 7. minucie, a na listę strzelców wpisał się Gavi. Hiszpan ze względu na przeszłość w klubie z Andaluzji postanowił nie cieszyć się z bramki. Przy trafieniu pomocnika asystował Ferran Torres, który podaniem z pierwszej piłki znalazł kolegę w polu karnym.
Na trafienie gospodarzy szybko odpowiedział Betis. Już w 17. minucie Wojciecha Szczęsnego pokonał obrońca gości – Natan. Andaluzyjczycy wykorzystali stały fragment gry w postaci rzutu rożnego. Do piłki dośrodkowanej przez Giovanniego Lo Celso najwyżej wyskoczył Brazylijczyk, który swoim uderzeniem głową nie dał szans polskiemu bramkarzowi na udaną interwencję.
W drugiej połowie zarówno Barcelona, jak i Betis mieli swoje okazje, ale po obu stronach brakowało skutecznego wykończenia. W końcówce gospodarze mieli jeszcze szanse na skuteczną kontrę, lecz w akcji przeszkodził sędzia, który wpadł w piłkarza “Blaugrany”. Ostatecznie rywalizacja skończyła się podziałem punktów (1:1). Remis oznacza, że “Duma Katalonii” powiększyła przewagę nad Realem Madryt, ale tylko do czterech punktów.
FC Barcelona 1:1 Real Betis (7′ Gavi – 17′ Natan)
Komentarze