- Jesper Karlstrom nie dokończył spotkania z Legią Warszawa
- Na temat jego kontuzji wypowiedział się John van den Brom
- Holender zabrał również głos na temat dzisiejszego klasyku
“Trzymamy kciuki, by Jesper szybko wrócił”
Lech Poznań zremisował 2:2 z Legią Warszawa w wyjazdowym spotkaniu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Autorami bramek dla gospodarzy byli Tomas Pekhart oraz Paweł Wszołek, a dwa gole gościom zapewnił Afonso Sousa. John van den Brom na konferencji prasowej przeprowadził analizę dzisiejszego meczu i przyznał, że kontuzjowanemu Jesperowi Karlstromowi raczej ciężko będzie zagrać w czwartkowym rewanżu z Fiorentiną, choć na razie nie znamy szczegółów jego urazu.
– Analizę tego spotkania musimy zacząć od tego, co wydarzyło się w czwartek, w meczu z Fiorentiną. Byliśmy tam rozczarowani nie tylko wynikiem, ale sposobem, w jaki zagraliśmy. Byłem dziś ciekawy, czy zawodnikom uda się z podniesionymi głowami wyjść na boisko w ligowym klasyku. Byłem zachwycony atmosferą na trybunach, ale też walką na murawie – mówi John van den Brom
– Zaczęliśmy mecz trochę niepewni, było widać trochę wahania w moim zespole, ale w okolicach 20-25 minuty – przy stanie 0:1 – zaczęliśmy odzyskiwać kontrolę nad wydarzeniami. W przerwie byłem spokojny, bo widziałem, że wiemy, co chcemy grać i wygląda to coraz lepiej. Podbudował to szybki gol dla nas po przerwie. Druga bramka dla nas – fantastyczne uderzenie, ale też budowanie akcji i doprowadzenie do tego strzału – dodał.
– Jedyne, o czym zapomnieliśmy, to żeby “zabić to spotkanie”, czyli wykorzystać jedną z kolejnych sytuacji. Jestem jednak dumny z tego, jak zespół zagrał, jak podniósł się po 0:1 i jak wyszedł na prowadzenie. Możemy być zawiedzeni wynikiem, bo straciliśmy gola w końcowych minutach. Jest jeszcze kwestia Jespera, ale na razie ani ja, ani lekarze nie możemy określić, jak poważny to uraz. Wydaje się, że na czwartkowe starcie we Florencji może być ciężko, ale trzymamy kciuki, by szybko wrócił – zakończył szkoleniowiec Lecha Poznań.
Komentarze