Kto za Cardenasa?
Choć w Rakowie sparzyli się mocno na zatrudnieniu Samuela Cardenasa, to klub nie ma wyjścia – w kwestii zatrudnienia dyrektora sportowego znów musi iść za granicę. Owszem, pod Jasną Górą z otwartymi ramionami przyjęto by Łukasza Masłowskiego, ale ten, jak wiadomo, zdecydował się pozostać w Jagiellonii.
A jako że na krajowym podwórku nie ma innego mocnego kandydata, to znów trzeba szukać za granicą. Do niedawna w gronie kandyatów wymieniany był Litwin Mindaugas Nikolicius, ale ostatecznie trafił do Widzewa. Oczywiście, “Niko” nie był jedynym obcokrajowcem, którego łączono z Rakowem.
Z informacji goal.pl wynika, że polski klub zainteresował się też Olafem Rebbe. To 46-letni niemiecki dyrektor sportowy, z bardzo dużym doświadczeniem, zdobywanym w trzech krajach. Przygodę z piłką od strony działacza zaczynał w Werderze Brema, gdzie spędził mnóstwo czasu (2004-2013), na różnych stanowiskach.
Zobacz także: Publiczne wsparcie klubów sprzeczne z prawem (VIDEO)
Wielkie talenty prosto z Afryki
Stamtąd przeniósł się do VfL Wolfsburg, gdzie również piastował różne funkcje, łącznie z posadą dyrektora sportowego (12.2016-04.2018). To właśnie wtedy do tego klubu trafiło dwóch piłkarzy, którzy dziś są mega gwiazdami. Chodzi o Egipcjanina Omara Marmousha (obecnie Manchester City, do którego przeszedł z Eintrachtu Frankurt za 75 mln euro) i Nigeryjczyka Victora Osimhena, którego łączna wartość transferów przekroczyła już 100 mln euro.
Obaj ci gracze trafili do Wolfsburga prosto z Afryki. Marmoush z egipskiego klubu Wad Degla, a Osimhen z nigeryjskiej Ultimate Strikers Academy. Po odejściu z Wolfsburga Rebbe trafił do angielskiego Huddersfield Town (2018-2019), a następnie do PAOK Saloniki (2020-2021). PAOK w trakcie jego pobytu wywalczył wicemistrzostwo kraju, sięgnął po puchar, a po sezonie klub sprzedał piłkarzy za 21 mln euro.
Ostatnie cztery lata Rebbe spędził na stanowisku dyrektora sportowego 1. FC Nuernberg. Jeśli chodzi o transfery, to tu najlepszym “strzałem” było sprzedanie Stefanosa Tzimasa do Brighton za 25 mln euro. Generalnie za jego kadencji klub zarobił ponad 60 mln euro na transferach co ma go sytuować w pierwszej dziesiątce niemieckich klubów w tym okresie.
Jeśli nie Niemiec, to może Szwed?
W lutym tego roku Rebbe rozstał się z 1. FC Nuernberg i jest wolny. Z naszych ustaleń wynika, że Raków skontaktował się z Niemcem, ale (przynajmniej na razie) ten nie zdecydował się na kontynuację rozmów. I być może właśnie stąd doniesienia szwedzkich mediów, że poważnym kandydatem do objęcia posady w częstochowskim klubie jest inny obcokrajowiec, a mianowicie Szwed Marcus Ericsson, dyrektor sportowy Hacken.
To nazwisko w kontekście Rakowa słyszeliśmy już w styczniu, ale wtedy, jak nas zapewniano, Ericsson miał Rakowowi odmówić. Czyżby temat powrócił? Popytaliśmy o niego w Szwecji jeszcze raz i trzeba przyznać, że Ericsson cieszy się tam bardzo dobrą opinią. Zarówno jako człowiek, jak i specjalista. Z drugiej strony można też usłyszeć, iż nastąpiłoby zdziwienie, gdyby Ericsson odszedł od obecnego pracodawcy, bo czuje się tam podobno bardzo dobrze. Jako powód ewentualnej zmiany słyszymy jedynie, że może chciałby spróbować czegoś nowego.
Komentarze