Feio znów kupił trochę spokoju
Goncalo Feio już kilka razy w tym sezonie był w poważnych tarapatach, ale za każdym razem wychodził z nich obronną ręką. Nie inaczej było w środę w Chorzowie, gdzie musiał wygrać, aby uratować szansę na puchary. Efekt? Ruch nie był tego dnia dla Legii nawet tłem, o czym zresztą świadczy wynik, czyli 5:0 dla Legii.
Awans do finału Pucharu Polski oczywiście niczego jeszcze Legii nie gwarantuje, ale daje trochę spokoju przed prestiżową rywalizacją z Chelsea. Choć po drodze jeszcze klasyk z Górnikiem, którego szkoleniowiec, Jan Urban, też jest przymierzany do Legii.
Zobacz również: Ten transfer Legii to jest dramat
Generalnie, czy ktoś tego chce, czy nie, giełda potencjalnych następców Portugalczyka już ruszyła. W naturalny sposób znalazł się na niej Henning Berg, były trener Legii, którego klub już kiedyś namawiał do powrotu. Wtedy się nie udało, ale… Czy latem może zostać podjęta kolejna próba gdyby Feio nie utrzymał stanowiska? Berg wciąż ma wysokie notowania u szefów Legii, więc wykluczyć tego nie można.
Latem (udanie) zastąpił Hiszpana
Ale… W jakiej “trenerskiej formie” jest Norweg? Jak mu idzie w AEK Larnaka? Co z jego kontraktem, który wygasa po sezonie? Ile tam zarabia? Czy Legię byłoby stać, aby zaoferować mu podobny kontrakt? Goal.pl szukał odpowiedzi na Wyspie Afrodyty.
AEK Larnaka jest trzecim klubem na Cyprze, w którym pracuje Henning Berg. Wcześniej była to Omonia Nikozja i Pafos. – AEK zaczął sezon z innym trenerem, Juanem Fernando. Nie ma w tym przypadku, bo z reguły stawia na hiszpańskich szkoleniowców, ma zresztą hiszpańskiego dyrektora sportowego, Xaviego Rocę – mówi nam Thanos Lakiotis, cypryjski dziennikarz.
– Latem doszło jednak do zmiany. Po tym jak AEK został wyeliminowany przez węgierski klub Paksi w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Fernando został zwolniony. Zastąpił go właśnie Berg, który jest dobrze znany na Cyprze, zwłaszcza dzięki świetnej pracy w Omonii. AEK dokonał też kilku transferów w letnim okienku – kontynuuje cypryjski dziennikarz.
Ma szansę na Puchar Cypru
Efekt? AEK zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Sporo traci do drugiego Arisu (6), ale ma też niezłą przewagę nad czwartą Omonią (6). – Jak zostanie przyjęte trzecie miejsce? Będzie uznane za niezły wynik. AEK nigdy nie był mistrzem Cypru, a Pafos i Aris mają naprawdę świetne zespoły – przekonuje Cypryjczyk.
Zdaniem cypryjskiego dziennikarza trzecie miejsce klubu z Larnaki oddaje mniej więcej nakłady ekonomiczne ze strony cypryjskich klubów. – Pafos i Aris mają wielką ekonomiczną siłę. Za to AEK jest stabilny finansowo, nie wydaje więcej niż może sobie pozwolić, dlatego sytuacja finansowa klubu jest dobra. O wiele lepsza niż na przykład APOEL-u Nikozja, kóry ma wprawdzie najwięcej tytułów (29), ale teraz trawią go duże problemy finansowe.
Wracając do Berga. Nasz cypryjski rozmówca, zapytany wprost, jak ocenia pracę Henninga z Larnaką, nie owija w bawełnę: – Bardzo dobrze. Choć jego najlepszy okres na Cyprze to praca w Omonii. Odzyskał dla niej mistrzowski tytuł po 11 latach, a dodatkowo wprowadził do drużyny młodych Cypryjczyków: Loizou, Kakoullisa, Tzionisa i Charambousa. Fani Omonii wciąż go kochają – przekonuje nas Lakiotis.
Nie wiadomo co z nowym kontraktem
A teraz kwestia, być może najważniejsza, czyli co dalej z Bergiem, którego kontrakt kończy się po sezonie. Dwa dni temu goal.pl zapytał o przyszłość Norwega jednego z najważniejszych działaczy AEK Larnaka. – Na razie skupiamy się na lidze i na Pucharze Cypru. A o przyszłości trenera będziemy rozmawiać, kiedy nadejdzie odpowiedni czas – usłyszeliśmy w odpowiedzi.
W podobnym tonie wypowiada się Lakiotis. – Nic w sprawie przyszłości Berga nie zostało jeszcze ogłoszone. W tym klubie faktycznie takie rozmowy odbywają się z reguły po sezonie. Myślę, że sporo zależy od tego, czy AEK zdobędzie na przykład Puchar Cypru. Są w półfinale tych rozgrywek. Tak czy inaczej, prawdopodobnie zagrają w pucharach, więc dla właściciela to jest ok.
Były trener Legii nie zarabia kosmicznych pieniędzy
A czy Berg zalicza się obecnie do czołówki trenerów na Cyprze? Zdaniem miejscowego dziennikarza tak.
– Dałbym go w pierwszej trójce. Świetną pracę wykonuje tu Juan Carlos Carcedo, który wcześniej pracował jako asystent u Unaiego Emeriego. Rok temu wygrał Puchar Cypru, doprowadził Pafos do 1/8 Ligi Konferencji UEFA, a teraz jest bliski doprowadzenia klubu do pierwszego w historii mistrzostwa kraju. Poza nim, wspomniany Berg i Szpilewski, który z bardzo dobrej strony pokazuje się w Arisie Limassol.
A pensja Berga? Oczywiście, oficjalnych danych nie ma, ale szacowana jest na około 250-300 tysięcy euro rocznie. Nie jest to więc kosmiczna kwota. Dziwić jednak nie może, bo o czym wspomniano, cypryjski właściciel klubu nie szasta pieniędzmi. Pod względem finansowym Legię na pewno byłoby więc na Berga stać.
Berg poprowadził AEK w 32 meczach licząc wszystkie rozgrywki. Jego średnia punktowa w tym klubie to 2,13. W AIK Solna było to 1,6, w Pafos 1,88, w Omonii 1,8, w Stabaek 1,19, Videotonie 1,81 a w Legii 2,01.
Komentarze