FC Barcelona zarabia na talentach La Masii
FC Barcelona zarobiła niemal 65 milionów euro na transferach młodych zawodników, którzy w większości nie zadebiutowali w pierwszej drużynie. Klub konsekwentnie realizuje strategię sprzedaży piłkarzy z uwzględnieniem procentów od przyszłych transferów, co w ostatnich miesiącach przyniosło znaczące korzyści finansowe.
Największą kwotę uzyskano dzięki sprzedaży Nico Gonzaleza do Manchesteru City. Transfer ten przyniósł Barcelonie łącznie 21,8 miliona euro, na co złożyło się 20% zysków z ostatniej transakcji, trzy miliony za wcześniejsze prawa do piłkarza oraz osiem milionów zapłaconych przez Porto w 2023 roku.
Kolejne znaczące wpływy pochodziły ze sprzedaży Miki Faye do Rennes oraz Juliana Araujo do Bournemouth. Obaj zawodnicy kosztowali łącznie 20 milionów euro. To pokazuje, jak cenny jest talent wychowanków La Masii na rynku europejskim.
Boniek: Pena za to zostałby w Polsce spalony na stosie
Należy także odnotować inne ciekawe transakcje, o których nie rozpisywały się światowe media. Chadi Riad zasilił konto katalońskiego klubu kwotą dziewięciu milionów euro po transferze do Betisu. Marc Guiu, który trafił do Chelsea, przyniósł sześć milionów euro. Unai Hernandez, sprzedany do Al-Ittihad, zasilił budżet Barcelony pięcioma milionami euro. Natomiast Estanis Pedrola, trafiając do włoskiej Sampdorii, zagwarantował Blaugranie trzy miliony euro, z możliwością dalszych zysków, jeśli Bologna zdecyduje się na jego wykup po wypożyczeniu.
FC Barcelona w dobie kryzysu finansowego stara się powoli odbudowywać swoją ekonomię. Takie pozornie niewielkie transakcje mogą stać się kluczowym elementem do osiągnięcia sukcesu.
Komentarze