Frederico Chiesa chce wywalczyć sobie miejsce w składzie
Skrzydłowy Liverpoolu, Federico Chiesa zdecydował, że chce zostać w klubie i walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Włoch dołączył do The Reds z Juventusu w trakcie letniego okienka transferowego, ale do tej pory zagrał jedynie 171 minut w sześciu spotkaniach. To wywołało spekulacje o potencjalnym odejściu już po pół roku spędzonym na Anfield.
Florian Plettenberg zasugerował, że Liverpool raczej zatrzyma 27-latka. Sam skrzydłowy ma nie naciskać na transfer.
Chiesa ma ogromny potencjał, co udowadniał przez większość swojej kariery w Juventusie i Fiorentinie. Jednym z jego głównych problemów były jednak kontuzje oraz brak regularności. Dodatkowo menadżer Liverpoolu, Arne Slot ma do dyspozycji wielu innych ofensywnych zawodników. To powoduje, że włoskiemu skrzydłowemu trudno jest wywalczyć sobie miejsce w drużynie.
Napoli i Atalanta były już łączone z próbami sprowadzenia Chiesy z powrotem do Włoch. Jeśli jego sytuacja nie poprawi się do końca sezonu, możliwe, że zacznie rozważać swoją przyszłość.
Następny mecz The Reds zagrają we wtorek z Lille w Lidze Mistrzów. W tym spotkaniu holenderski szkoleniowiec może dokonać rotacji w składzie, dzięki czemu Chiesa mógłby otrzymać szansę gry. Jeśli jednak znowu nie znajdzie się w kadrze meczowej, plotki o jego powrocie do Serie A mogą się nasilić. Jego kontrakt z Liverpoolem obowiązuje do 2028 roku.
Czytaj dalej: Raphinha odejdzie z Barcelony? Gigant może zaoferować nawet 100 mln euro
Komentarze