- Widzew Łódź przegrał ze Śląskiem Wrocław 0-2
- Janusz Niedźwiedź narzekał na słaby występ swoich podopiecznych
- Niewykluczone, że w Łodzi dojdzie niebawem do zmiany trenera
“Zagraliśmy poniżej oczekiwań”
W piątek Widzew przegrał przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław 0-2. Kibice domagają się znaczącej poprawy w grze i wynikach, co jasno wyartykułowali swoim zachowaniem na trybunach.
Łodzianie po sześciu kolejkach mają siedem punktów i zajmują dziesiąte miejsce w tabeli. Janusz Niedźwiedź narzekał po piątkowym meczu na postawę swoich podopiecznych.
– Jesteśmy niezadowoleni. Wynik to jedno, ale w ogóle to, co pokazaliśmy dzisiaj było niezadowalające. Gratuluje trenerowi Magierze i jego zespołowi zwycięstwa. Zagraliśmy poniżej naszych – a także kibiców – oczekiwań.
– Mamy zawodników, którzy czekają na swoją szansę. Jeżeli ci, którzy wyszli od początku nie dają rady, to po to mamy gotowych zawodników na ławce, aby z nich skorzystać. Niepokoi brak solidności. Mieliśmy agresywnie pressować, a tego nie robiliśmy. Co mnie bardziej martwi, to brak komunikacji, przeciwnicy w zbyt prosty sposób dostali się pod naszą bramkę przy pierwszym straconym golu – wyjaśnił.
Kilka tygodni temu media obiegły informacje, że Niedźwiedź jest bliski utraty pracy, a Widzew dogadał się już z jego następcą. Zwycięstwo w derbach Łodzi uspokoiło nieco sytuację, ale kolejna porażka po raz kolejny ją zaogniła.
Zobacz również: Śląsk zwyciężył w Łodzi. Magiera: chcemy kojarzyć się z rozrywką
Komentarze